} }

Translate

piątek, 12 lipca 2013

Pierwszy etap szycia sukni

Tak jak pisałam wcześniej zdecydowałam się na suknię angielską i można stwierdzić, że skończyłam pierwszą część szycia. Poszło mi to nawet szybko bez większych problemów, jeśli chodzi o wykrój (jednak nie historyczny tylko mój własny) i szycie na maszynie. Jedyny problem jaki się pojawił to spódnica spodnia, która niestety wyszła mi troszkę za wąska, z braku wystarczającej ilości materiału :( co prawda mieści się ona w panier, ale nie ładnie się układa co widać zwłaszcza przy chodzeniu, będę musiała ją trochę zmodyfikować lub zmienić spódnice na inną. Ale nad tym pomyśle później (bo przecież ja zawsze rozwiązywanie problemów odkładam na później xD), a teraz biorę się za bardziej przyjemną część szycia- wykończenia, zdobienia, kapelusz i inne dodatki, czyli to co lubię najbardziej:D
I kilka aktualnych zdjęć sukni na moim własnym manekinie, którego ostatnio stworzyłam z taśmy izolacyjnej:D w końcu się  doczekałam manekina o swoich  własnych wymiarach co bardzo ułatwia  mi to w szyciu:)
( Przepraszam za jakość zdjęć, ale tymczasowo nie posiadam aparatu więc musiał mi wystarczyć ten z telefonu)

18 komentarzy:

  1. Zapowiada się bardzo dobrze:) Zastanawiam się, skąd masz taki śliczny materiał? Pasuje idealnie na robe a la anglaise!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niedawna zdobycz z giełdy staroci :D nowy i do tego bardzo tani :) na początku miałam z niego uszyć lolicią sukienkę ale stwierdziłam, że jednak materiał bardziej pasuje własnie na suknię angielską ^^

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny materiał;) Tylko następnym razem lepiej wylicz, ile trzeba materiału i stanik Anglaise powinien być zakończony ostro z tyłu, choć to nie reguła. W Księżnej turkusowa suknia wyglądała podobnie z tyłu:) A co do spódnicy spodniej, jeżeli nie zamierzasz jej podpinać w polonezkę, to zrób tył z innego jednobarwnego materiału. Dzięki temu zyskasz trochę na przód właściwej tkaniny;) Często tak robiono z oszczędności drogiego materiału:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często nie starcza mi materiału bo zazwyczaj kupuje go przypadkowo i tylko tyle ile jest, więc nie mogę za bardzo poszaleć:P Dlatego pomysł ze spódnicą jest mi bardzo dobrze znany, często go stosuje:) tylko tym razem myślałam właśnie o podpięciu sukni w polonezkę i tutaj taki trik nie wchodzi w grę

      Usuń
    2. A no właśnie, tak więc uszyj nową spódnicę spodnią a materiał z tej możesz doszyć do sukni wierzchniej, jeśli masz cierpliwość;) Bardziej udrapowana lepiej prezentowałaby się;) zwłaszcza w polonezce:)

      Usuń
  4. A czemu tylko tył z jednobarwnego materiału? Na pewno cała spódnica spodnia uszyta z gładkiej tkaniny prezentowałaby się bardzo dobrze. Czy to pasy, czy delikatny wzór kwiatowy jak tutaj, zazwyczaj gładka wygląda najlepiej - inaczej wszystko za bardzo się "zlewa". Są wyjątki - skoro już mowa o Księżnej, Georgiana nosi w Bath (o ile się nie mylę) wspaniałą robe a la anglaise całą w pasy. No chyba że całość jest gładka bez wzorów, to jak najbardziej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, cała spódnica z innego materiału też by była dobrym rozwiązaniem ale jakoś kusi mnie żeby pozostać przy tym materiale, bo w wersji poloneski bardzo dobrze by się prezentowała z taka samą wzorzystą spódnica, a opuszczona lepiej z gładkim materiałem dlatego właśnie chciała bym dwie wersje:)

      Usuń
    2. To jeśli kiedyś będziesz miała czas, może pokusisz się o uszycie gładkiej?;) Wtedy sfotografujesz się w obu i zobaczymy efekty:) Materiał jest tak ładny, że na pewno dwie spódnice nie zaszkodzą. Wydaje mi się, że i upięta suknia wyglądałaby nieźle z gładką spódnicą. Np. tutaj jest w ecru: http://collections.vam.ac.uk/item/O15539/gown-unknown/ Wiem, tylko materiał dziwny, jakiś pikowany (?). I jeszcze inne gładkie, w wersji anglaise bez upięcia: http://www.metmuseum.org/collections/search-the-collections/80097056?img=4 i http://www.kerrytaylorauctions.com/detail.php?id=35716 :) Ale nadal nie mogę się nadziwić, że udało Ci się dostać takie cudo, wspaniała zdobycz!;)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Ewo, zasugerowałem taką opcję, bo gdyby suknia nie miała funkcjonować jako polonezka wtedy tył spódnicy spodniej nie byłby ważny i mógłby być z innego materiału w podobnym kolorze jak w niektórych zachowanych spódnicach. Natomiast skoro Milianda chcę ją podpinać, powinna uszyć nową spódnicę spodnią, ale na pewno nie z wzorzystego materiału:P Tylko jak mówisz gładkiego w podobnych barwach:)

      Usuń
    5. Ewo, oczywiście jak tylko uda mi się znaleść odpowiedni materiał to od razu uszyje spódnice i będzie również wersja gładka ;) ale to raczej nie prędko niestety:(

      Usuń
  5. mówicie o detalach, i dobrze, ale jestem pełen podziwu dla Miliandy, i każda Jej suknia jest prześliczna, sam też co nieco robię, ale i tak nie trzymam się dokładności historycznej, raczej kieruję się upodobaniami moimi oczywiście w ramach epoki
    Milianda, ta angielsa bardzo mi się podoba, ale wiesz, że fascynują mnie robe a la francaise
    Pozdrawiam :)
    Ludwik August (albo markiz z SL)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podobają ci się moje suknię :)
      Ja też nie trzymam się dokładności historycznej, raczej szyję tak jak mi wygodniej i jak mi się podoba.
      Jestem bardzo ciekawa Twojego stroju Ludwiku,jak tylko go skończysz to koniecznie się pochwal^^

      Usuń
  6. tak, tak, ale będzie on nieco przesadzony rokokowy - awangardowy, bo będzie to połączenie w zasadzie całego XVIII wieku, biorę z kazdych lat XVIII w jakiś element, a nawet trącam troszkę o Ludwika XIV
    a ja czekam na angielkę na Tobie <:
    Ludwik August

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to bardzo ciekawie się zapowiada:)
      Suknia angielska już skończona niebawem wstawie jakieś zdjęcia ^^

      Usuń